377.

377.


Norwegia jest najdroższym i jednym z piękniejszych krajów w jakim byłam. Prawdopodobnie stanie się to tradycją, że Bergen odwiedzam na spontanie. Rok temu kiedy pierwszy raz leciałam do Norwegii bilety kupiłam miesiąc wcześniej. W tym roku podjęcie decyzji zajęło nam kilka godzin a wylot mieliśmy już za 12 dni! Jednak tanie bilety lotnicze potrafią skusić jeszcze bardziej do podróżowania. 


Bergen jest drugim co do wielkości miastem w Norwegii. Położone jest między siedmioma górami. Nam udało się zdobyć trzy z nich; Ulriken, Floyen i Stolzekleiven. Najwyższym szczytem jest Ulriken 643 m n.p.m. Dla leniuszków lub dla osób które nie znają drogi (tak jak my) najłatwiej wjechać jest tam wagonikiem. Kosztuje on 110 NOK czyli około 55zł. Schodzenie jest dość prostą sprawą ponieważ z góry bardzo dobrze widać ''schody''. Oprócz tego, że kilka razy myślałam, że już nie dam rady chodzić po tych górach to zastanawiałam się ile razy jeszcze będę musiała odwiedzić Norwegię aby znudziły mi się te przepiękne widoki. 












376.

376.


Miasto zakochany, gondoli i mostów czyli Wenecja! Jest to jedno z moich ulubionych miast we Włoszech. Mogłoby się wydawać, że być w Wenecji i nie płynąć gondolą to tak jakby w niej nie być. Troche się z tym zgadzam. Dopiero za trzecim razem udało mi się spełnić to moje małe marzenie i przepłynąć się kanałami tego miasta. Niestety jest to bardzo droga atrakcja ale obowiązkowa! Jadąc do Wenecji warto mieć już odłożone pieniądze na gondolę. Kosztuje to od 80 euro wzwyż. Dawniej władze bardzo ingerowały w życie wenecjan i kontrolowali ich każdy krok. Nawet kolor gondoli był z góry określony: musiały być pomalowane na czarno. Natomiast mieszkańcy znaleźli sposob na ich upiększanie i pokazywanie swojego bogactwa. Gondole były wykładane drogimi dywanami.





Bazylika św. Marka jest najcenniejszym zabytkiem sakralnym w Wenecji. Pierwotnie byla to prywatna kaplica dożów czyli władz miasta. Obok świątyni znajduje się pałac dożów. Początkowo znajdowały się  nim pomieszczenia rządowe, więzienia oraz biura. Stanowił on siedzibę władz weneckich od IXw. do upadku republiki w 1797 roku. Palac wybudowano jako twierdzę obronną i do dziś skrywa on wiele tajemnic. Po raz kolejny będę Wam polecała wieżę widokową. Całe szczęście tutaj nasze nogi uratuje winda :) 




Wenecja to również miasto dla miłośników mody. Nie trudno znaleźć tutaj ekskluzywne marki i mniej znane butiki tutejszych projektantów. Niestety bardzo łatwo zgubić się w tych wąskich uliczkach. 











375.

375.


Bolonia czyli czerwone miasto we Włoszech. Nie tylko jest to miasto uniwersyteckie ale również nazywane jest ''tłustym miastem''.  Kuchnia Bolonii nie jest stworzona z myślą o osobach które dbają o linię. Słynna lasagne czy sos mięsny podawany z makaronem pochodzi właśnie z tego regionu. Również pyszne tortrllini mają tutaj swoje początki. Jest to rodzaj nadziewanych pierożków, uformowanych podobno na kształt pępka Wenus. Legenda glosi, że bogini milości przyjechała do Bolonii gdzie jeden z kucharzy zachwycił się nią. Zauroczony jej pięknością podglądał ją przez dziurkę od klucza w drzwiach. Zauważył tylko jej pępk i na jego wzór ulepił pyszne pierożki tortellini. Oczywiście będąc w tym mieście musiałam ich spróbować!





Bolonia nie jest wielkim miastem dlatego uważam, że jeden dzień starczy na jego zwiedzanie. Obowiązkowym punktem jest Wieża Asinellich. Warto pokonać 498 schodów, by z jej szczytu obejrzeć panoramę czerownego miasta. Podobno nie można wspinać się na wieżę przed ukończeniem studiów, bo przynosi to pecha. Mam nadzieję, że nikt z naszej czwórki nie będzie miał jednak problemów z ukończeniem pewnego etapu edukacji :) 










Copyright © 2016 In Concrete Jungle , Blogger